Na pewno słyszeliście, że „obraz jest wart więcej niż tysiąc słów”. I wiecie co? To prawda! Nie trzeba być artystą malarzem, żeby z tego prawidła skorzystać. Można być copywriterem i też czerpać z tej prawdy pełnymi garściami. Wszystko za sprawą visual storytellingu.
Co to jest storytelling i do czego mi się przyda?
Zacznijmy jednak od początku. Najprościej mówiąc, storytelling to opowiadanie historii. Storytelling w marketingu to zyskujący na popularności trend wplatania historii w narrację marketingową. Polega najczęściej na tworzeniu bohaterów (person), którzy poprzez swoje przygody lub problemy bezpośrednio lub pośrednio nakierowują odbiorcę przekazu marketingowego na rozwiązania, które oferuje dana firma. Może to być tylko fragment, który posłuży jako przykład, lub nawet cały tekst. Efekt? Urozmaicenie przekazu, wzrost zainteresowania czytelników, przykucie ich uwagi na dłużej. I o to właśnie chodzi, prawda?
Visual storytelling – marketing graficzny?
Przeglądając media społecznościowe, zapewne natknęliście się na małe ikony uśmieszków, emotikony (lub emoji). Jaka była Wasza reakcja? Zgaduję, że zatrzymaliście się na nich na krótką chwilę i pomyśleliście, co one oznaczają. Myślę, że w drugiej kolejności zaczęliście odgadywać, jaki jest kontekst ich użycia i jaką wiadomość chciał Wam przekazać autor wpisu. Porównajcie teraz czas, jaki spędziliście, „konsumując” wpis z elementami graficznymi do podobnego, ale bez grafik. Tekst może być wartościowym środkiem przekazu, ale ludzie nauczyli się już go filtrować i przeszukiwać. Sprawiło to, że znacząco spadła atrakcyjność „suchego tekstu”. W niektórych przypadkach może to się okazać niewystarczające. I tu z pomocą nadchodzi (visual) storytelling.
Marketing w stylu storytelling
Emotikony i inne elementy graficzne zmuszają nas do myślenia. Ale nie w sposób męczący i narzucający się. Innymi słowy, opowiadają nam one pewną historię. Historie te nie muszą od razu przenieść nas do innego świata. Wystarczy, że na chwilę oderwą nas od tekstu. Łatwiej wtedy o sugestie, podteksty czy nawet żarty. Im bardziej naturalne postacie i sytuacje stworzymy, tym bardziej wzmocni to nasz przekaz. Nie jest to oczywiście sztywna reguła, bo nic nie stoi na przeszkodzie, aby w historii pojawili się kosmici lub postacie z przeszłości, a zwierzęta przemówiły ludzkim głosem. Celem jest spójność przekazu i to, aby odbiorcy mogli się z nim utożsamić. Gdy wplatasz storytelling do marketingu, pamiętaj, aby Twoja historia spełniała konkretny cel. To ty decydujesz, jak go osiągniesz!
Przeczytaj również: Peak sprzedażowy – czym jest i jak go najlepiej wykorzystać?
Jak używać visual storytellingu?
Wspomniane wcześniej emotikony to oczywiście nie koniec drogi, a graficzne szarady to nie szczyt marketingowych zmagań. Istnieją też inne sposoby, dzięki którym Twój przekaz będzie ciekawszy. Do sztandarowych metod należą infografiki i zagnieżdżone filmy. Infografiki najczęściej przedstawiają pewne istotne dane, ale, co ważne, pełno tam strzałek i dymków. Mogą tam oczywiście również pojawić się symbole i postacie. Filmy z kolei przemawiają do nas nie tylko przez obraz (ruchomy!), ale i dźwięk. Więcej kanałów przekazu to więcej zaangażowanych zmysłów, co zwiększa atrakcyjność przekazu. Świat visual storytellingu jest tak otwarty, jak Twoja wyobraźnia. Bądź odważny i napisz scenariusz na komiks. Korzystaj z pomocy tych samych postaci w różnych miejscach Twojego tekstu. Ożyw go, niech mówi głosem Twoich bohaterów.
Storytelling na poważną melodię
Nie ograniczaj się tylko do ozdobników. Można opowiadać przejmujące historie za pomocą drewnianych klocków. Dzieje się tak dlatego, że towarzyszy im wtedy głębszy sens. Nawet niepozornym zdarzeniom sens ten nadają sami ludzie. Pragnienie nadawania sensu i odkrywania go tkwi w wielu z nas, jeśli nie we wszystkich. Jedną z zalet storytellingu jest odwoływanie się do tego pragnienia. Działa to podobnie jak choćby w teatrze. Dobrym pomysłem może okazać się więc wprowadzenie elementu tajemnicy czy symboliki. Niech Twoi bohaterowie odkrywają ich sens ramię w ramię z czytelnikami. Efekt gwarantowany!
Visual storytelling a przeładowanie treści
Samo słowo pisane nie przyciąga wzroku, dlatego warto podzielić je na sekcje i akapity. Gdy tekst jest długi i nudny, będzie zniechęcał do czytania go. Przebodźcowanie jest jeszcze bardziej niebezpieczne. Oznacza ono sytuację, w której czytelnik jest wręcz atakowany za dużą ilością bodźców. Korzystając z dobrodziejstw visual storytellingu, można niestety bardzo łatwo paść ofiarą przekonania, że więcej to lepiej. Wyznacz sobie wyraźną granicę i skup się na kilku kanałach przekazu. Jeśli tekst będzie kolorowy, napisany wieloma różnymi stylami, ledwo będzie go widać zza przeróżnych grafik, a na dodatek nagle zacznie grać muzyka… To stracisz czytelnika szybciej niż go początkowo zyskałeś. Postaw na umiar i celne komentarze graficzne. Twoi odbiorcy Ci za to podziękują.
Co już wiesz o visual storytellingu?
- Jest to wykorzystanie grafiki do wzmocnienia przekazu.
- Polega na prowadzeniu postaci i czytelnika przez uteatralizowane sytuacje.
- Dobra historia angażuje wyobraźnię i różne zmysły.
- Błędem jest doprowadzenie do przebodźcowania.
Autor tekstu: Marcin Jabłoński

Be First to Comment